Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Poeta i świat.djvu/195

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


VII.
List ojca.

Opuściłaś dom rodziców bez ich woli i błogosławieństwa, nawodząc na nich wstyd i hańbę; uciekłaś z niego jak z nienawistnej niewoli, dobrawszy sobie godnego rozpusty towarzysza; nie wracajże więcej, bo dla ciebie niema już i nie będzie rodziców, których wyrzekłaś się sama. Nie chcę cię więcej znać, nie chcę słyszeć o tobie, zabraniam ci nosić moje nazwisko, zwać się mojem dziecięciem, przeklinam cię i zapowiadam karę Bożą, której się prędko doczekasz. Giń marnie, jakeś zasłużyła, a nie spodziewaj się, żebym kiedykolwiek miał litość nad tobą; nie odzywaj się więcej, nie wracaj, nie próbuj mnie przebłagać, nie znam ciebie i znać nie chcę; na łożu śmiertelnem toż samo powtórzę.

J. Werner.