Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Podróż króla Stanisława Augusta do Kaniowa.djvu/271

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została skorygowana.

    powodem. Chciałbym wprawdzie daléj jeszcze zgłębiać skutki poruszenia i jakich marzeń nocnych premenada mogła być u różnych osób pobudką, lecz Diabła kulawego nie mając do zdejmowania dachów, muszę przestać na czczém odgadywaniu snów, jakich sam w poduszkach moich doznałem. — »
    We czwartek jeszcze odebrana została wiadomość, że jadący na spotkanie cesarzowéj, Józef II, tegoż dnia miał nocować w Biało-Cerkwi, i spodziewano go się do Bohusławia albo w piątek, lub przejazdu przez Bohusław i Korsuń, gdzie jak się zdawały nie miał projektu ani się zatrzymywać, ani nocować. Że grzeczność jednak zmuszała N. Pana przejeżdżającego hr. Falkenstejna (Józefa II) zaprosić, posłał król rano do Bohusławia ks. podskarbiego, dokąd także udał się Moszyński sekret. Lit. chcąc pozdrowić Józefa II.
    Król wraz z marszałkiem w. K. i hetmanem Tyszkiewiczem w rannych godzinach oglądał stado ks. podskarbiego o milę od Korsunia, a hr. Plater z p. Dzieduszyckim pis. Lit. obejrzeli w tym czasie piękne okolice miasteczka,