Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Improwizacje dla Moich Przyjaciół.djvu/34

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Niemiec, w rozwalinach starych zamków, sklepach, piwnicach, w czarnych oczach dziewcząt, etc. etc.
Trudno dziś ich opisać, tak się przebrali; dziwno, że się jeszcze do młodych po staremu, jak przywykli, czepiają, w nadziei uwiedzenia! Ale od czegoż wiek oświaty? — Pan Regent mój przyjaciel serdeczny, (pali u mnie fajkę codzień), upewniał mnie, klnąc się honorem, że jego żona jest żywym djabłem generis feminini; czemu ja, dla jéj skromnéj przy gościach postawy i uśmiechu słodkiego, wierzyć nie chcę. Medycy nawet upewniają, że przeciwnie sam Regent, mający wyrostki na głowie nakształt rogów, przypomina djabła, a żona jego, anioł w ludzkiém ciele; dodając, że dzieci