Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Improwizacje dla Moich Przyjaciół.djvu/21

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


któremu nowożytni wspaniale et munificentissime dodali ogon przydłuższy i złośliwie zakrzywiony, (niekiedy z główką wężową), pazury ostrzejsze. Rogi z głowy satyra, w całéj ich naiwnéj pierwiastkowéj piękności, przeniesiono na czaszkę djabelską. — Są jednak malarze nowi, co satana malują wcale przyzwoitym, pięknym, trochę tylko bladym i po hiszpańsku strojnym mężczyzną. Całe jego sataństwo w uśmiechu i wejrzeniu! Istny Don Juan!
Prosty djabeł niemiecki cale znowu inaczéj wygląda: niby Bursz, niby Assesor Sądu Niższego (dawnego autoramentu), niby to i djabeł; mięszają się w nim różne pierwiastki. Różni się od starożytnego tradycyjnego dja-