Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Improwizacje dla Moich Przyjaciół.djvu/22

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


bła, że jest prawie zawsze kulawym, (udaje przez dumę potomka owego sławnego djabła kulawego); ubrany przyzwoicie, czysto, porządnie, jak na człowieka uczciwego przystało, a la vieille mode allemande: frak niebieski, spodnie żółte, bóty ze sztylpami i kutasami, czerwona kamizelka, chustka szeroko zagmatwana, szpicrut w ręku, kapelusz spiczasty. Trochę przypomina nieszczęśliwéj pamięci Wertera — Que l’oubli lui soit léger!
Zacząwszy od satyra starożytności, całe potomstwo satana lubi jak lubiło wino, dziewczęta, hulankę. Lecz czego satyrowie nie znali a późniejsi domyślili się, to: podwodzić ludzi na różne złe uczynki. Tak to powszechnie jest uznaném, że byle