Strona:Józef Ignacy Kraszewski-Wieczory drezdeńskie.djvu/126

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Stoją po miastach niemieckich wszędzie liczne posągi wielkich ludzi, których czci Germania jako wyrazicieli myśli swej i posłannictwa narodowego; niech dzisiejsi wnukowie tych wieszczów i filozofów spojrzą w czyste, aureolą otoczone uwielbione oblicza Schillera, Herdera, Goethego, Körnera, Jean-Paula, Kanta... na którego bądź z tych jenjalnych Prometeuszów, których wydała Germania... i niech spytają jaką myślą tchną dzieła tych nieśmiertelnych? Czy żywot dzisiejszy potomków zgadza się z prawdami przez ojców głoszonemi? czy prawdy pieśni i xiąg są przewodniczkami żywota? czy to co kieruje sprawami powszedniemi Niemiec w 1863–1865 roku, wskazane zostało przez wodzów cywilizacyi i wieszczów przyszłości!
O! smutna byłaby odpowiedź!
Nigdzie między narodem a duchem wie-