Strona:Józef Birkenmajer - Poszumy Bajkału.djvu/57

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


W Uralu.

Urwiska skalne... na nich krzywe smreki,
Srebrzystą śniegu posypane warstwą,
Sterczą nad jarem pół-zakrzepłej rzeki:
Mroźnej natury wszechwładne mocarstwo.

Gdzieś po kotlinie rozrzucone budy,
Pośród nich ludzie — zaledwo widzialni —
Przewożą pokład złotonośnej rudy
Wydobywany z podziemnej kopalni.

Orły ze siedzib dawnych swych wyparte,
Niekiedy jawią się ponad doliną,
Smutno nastrzępią skrzydła rozpostarte
I gdzieś w oddali — za górami — giną.