Strona:Ignacy Krasicki-Bajki i przypowieści.djvu/006

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


VII. OJCIEC ŁAKOMY, SYN ROZRZUTNY.


Zawżdy się zbytek kończy doświadczeniem smutnem.
Płakał ojciec łakomy nad synem rozrzutnym,
Umarli oba z głodu; każdy z nich zasłużył:
Syn, że nadto używał, ojciec, że nie użył.


VIII. SZCZUR I KOT.


Mnie to kadzą, rzekł hardzie do swego rodzeństwa,
Siedząc szczur na ołtarzu podczas nabożeństwa.
W tem gdy się dymem kadzidł zbytecznych zakrztusił,
Wpadł kot z boku na niego, porwał i udusił.


IX. OCEAN I TAGUS RZEKA.


Ocean niezmiernością swoją zbyt zuchwały
Gardzić począł rzekami, które weń wpływały.
Przestańcie, mówił do nich, dodawać mi wody.
Rzekł Tagus: Daj nam pokój! dla twojejej[1] wygody,
Dla twojej wspaniałości, żyzną ziemię porzem;
Gdybym ja nie był rzeką, nie byłbyś ty morzem.


X. ZRZEBIEC I KOŃ STARY.


Gdy starszych przybierano w pozłacane rzędy,
Gniewał się młody zrzebiec na takowe względy.
Przyszła kolej na niego; z początku był hardy,
Aż kiedy w pysku poczuł munsztuk nader twardy,
Gdy jezdźca przyszło dźwigać, znosić rzemień tęgi,
Gdy go ściskać poczęły dychtowne popręgi:
W płacz nieborak; a stary: Na co ten płacz zda się?
Chciałeś, cierpże. Żal próżny, kiedy po niewczasie.


XI. DWA ŻÓŁWIE.


Nie żałując sił własnych i ciężkiej fatygi,
Dwa żółwie pod zakładem poszły na wyścigi,

  1. Przypis własny Wikiźródeł Błąd w druku; powinno być – twojej.