Strona:Ibanez - Czterech Jeźdźców Apokalipsy 02.djvu/042

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


wiłych widzeń wywierał po przez dwa tysiące lat czasu wpływ na tym rewolucjoniście-mistyku, zabłąkanym na ostatniem piętrze paryskiego domu. Wszystko to przeczuł Ś-ty Jan Ewangelista. Jego gorączkowe marzenia, niepojęte dla ogółu, zawierały w sobie tajemnicę wszelkich wydarzeń ludzkich.
I Czernow jął opisywać Apokaliptyczną Bestję, wynurzającą się z morskich otchłani. Była podobna do lamparta, nogi miała niedźwiedzia, a paszczę lwa. Miała siedm głów i dziesięć rogów. Z rogów zwieszało się dziesięć djademów, a na każdej z siedmiu głów wypisane były bluźnierstwa. Bluźnierstw tych nie wymienił Ewangelista, może dlatego, że były różne, stosownie do epoki, zmieniając się co tysiąc lat, kiedy Bestja ukazywała się na nowo. Rosjanin czytał te, które płonęły teraz na głowach potwora: bluźnierstwo przeciw ludzkości, przeciw sprawiedliwości, przeciw wszystkiemu, co czyni życie człowieka znośnem i „Siła jest wyższą niż prawo“; „Słaby nie powinien istnieć“; „Bądźcie twardzi, jeżeli chcecie być wielcy“. A Bestja przy całej swej potworności rości sobie pretensje do rządzenia światem i wymaga, by oddawali jej cześć.
— Ale tych czterech jeźdźców? — zapytał znowu Juljan.
Czterech jeźdźców poprzedzało zjawienie się Bestji w widzeniach św. Jana. Baranek złamał siedem pieczęci księgi tajemniczej w obecności wielkiego tronu, na którym siedział ktoś, kto wyglądał jak gdyby uczyniony z jaspisu. Tęczowy łuk tworzył dokoła, jego gło-