Strona:Ibanez - Czterech Jeźdźców Apokalipsy 01.djvu/100

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


kiekie dziwactwa spółczesnej drabiny w Niemczech, gdzie szafuje się wciąż nowymi tytułami, by zaspokoić żądzę zaszczytów w narodzie podzielonym na kasty były wyliczane z rozkoszą przez dawną „romantyczkę“. Wspomniała też o sekretarzu swego małżonka, który to sekretarz był nie byle kim, wysłużył bowiem jako pisarz w biurach rządowych tytuł Rechnungsrath'a (Radcy Rachunkowego) i z dumą wymieniała Oberpedell'a na emeryturze, którego miała w domu dodając objaśnienie że to znaczyło „Wyższy Odźwierny“.
Wiadomości tyczące się jej synów były niemniej olśniewające. Starszy był mędrcem rodziny. Poświęcał się filologji i naukom historycznym ale odwiedziny jego w domu rodzicielskim bywały coraz rzadsze z powodu ciągłych wykładów. Wkrótce zostanie doktorem i nie skończywszy jeszcze trzydziestu lat będzie Herr Professor. Matka ubolewała, że nie wstąpił do wojska, uważając jego zawód uczonego jako coś ujemnego dla wyższych przeznaczeń rodziny. Profesorat, nauki i literatura to było dobre dla żydów, niemogących z powodu swego pochodzenia dosłużyć się jakiegoś stopnia w wojsku. Pocieszała się jednak myślą, że znakomity profesor mógł z czasem zdobyć stanowisko w społeczeństwie prawie dorównywające randze pułkownika.
Jej inni czterej synowie będą oficerami. Ojciec przygotowywał grunt, żeby mogli wstąpić do Gwardji lub innego arystokratycznego pułku, bez obawy, żeby towarzysze broni mogli sprzeciwić się przez głosowanie ich przyjęciu. Dwie córki wyjdą niewątpliwie za-