Strona:Historya Stefana na Czarncy Czarnieckiego.pdf/165

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


co pocieszyło na czas obywatelów, iż ta strata powrócona będzie ze skarbu.
Tymczasem Czarniecki, pożegnawszy króla i wojsko swoje przodem wysławszy, pospieszył nazad zwyczaj na sobie szybkością, a dopędziwszy wojska niedaleko Dniepru, starał się jak najusilniej aby je przeprowadził na drugą stronę[1]. Zebrawszy więc zewsząd promy i łodzie, najprzód lekkie chorągwie przez lód przeprowadził, potem przeciągnąć kazał harmaty na saniach, z wielkiem prawda niebezpieczeństwem, ale bez żadnego przypadku, nakoniec gdy się nagle lody ruszyły, resztę wojska swego w przyspobionych promach i łodziach przeprowadził. Pokazał w tej przeprawie Czarniecki, iż nie mniej miał ostrożności i oka na wszelkie przypadki, jak szczęśliwości w wykonaniu zamysłów swoich. Gdy bowiem Sierko stanął mu na zasadzce, Czarniecki kazał wzniecić ogień w znacznej odległości od tego miejsca gdzie się miał przeprawiać; tym sposobem oszukawszy nieprzyjaciela, iż tam czuwał na niego, gdzie były ognie, opuścił się niżej z wojskiem, i pod Ryszczowem przebył szczęśliwie na drugą stronę rzeki. Wieść nawet była, jak twierdzi Kochowski[2], iż Czarniecki stanąwszy na drugim brzegu Dniepru, tak żwawo natarł na Moskałów, że ci opuszczając konie, piechotą uchodzili po krzakach, zostawiwszy tysiąc pięćset koni, które z inną zdobyczą dostały się naszym.

Mimo tych zatargów, komisarze obydwóch narodów nie przestali umawiać się o pokój, zawsze jednak z strony moskiewskiej czyniono więcej trudności. Tymczasem Czarniecki opuszczony od Tatarów, których Turek prowadząc wojnę z Leopoldem cesarzem przyzwał był na pomoc, gdy się nie czuł na siłach aby poskromił bunt na Ukrainie, starał się wszelkiemi sposobami umorzyć przynajmniej niezgodę między znaczniejszymi tego naro-

  1. Kochowski Climactere III, na karcie 123.
  2. Equitesque Moschos ea parte trajectum impedituros cumplures dispersit; qui equos deserentes, dum pedibus salutem credunt, ad mille quingentos equos Poloni praeter aliam praedam ex illis recepere. Climactere III, na karcie 124.