Strona:Historya Stefana na Czarncy Czarnieckiego.pdf/113

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


wojewody ruskiego, kulą raniony w ramię, wprzód jeszcze niż wiek uczynił go zdatnym do noszenia broni, bardziej sercem niż siłą żołnierz, wylał krew za ojczyznę. Nie mogąc jednak dłużej wytrzymać nacierania naszych, przymuszony był Wrangel ustąpić z miejsca, i zabrawszy się w nocy na okręty które miał w porcie, kazał zapalić miasto, sam zaś udał się do Fionii, oszukawszy związkowe wojsko, które tak długo i nadaremnie pracowało około dobywania Friderichsburga.
Karol także przez kilka dni wszystkiemi siłami dobywając Kopenhagi, rozkazał w nocy najmocniej nacierać na miasto, ale odpędzony mężnym odporem generałów duńskich Ebrensteina i Schacka, odstąpił od murów z wielką stratą swoich, i najprzód udał się do Kroneburga, zkąd jak się pokazuje z listu, który pisał do książęcia Adolfa brata swego zamyślał powrócić do Prus, ażeby tam albo odzyskał co utracił, albo reszty postradał. Tym końcem zyskał co utracił, albo reszty postradał. Tym końcem zostawiwszy admirała swego Wrangela z flotą w Fionii, dla dania odporu związkowemu wojsku i zabronienia przeprawy z Holsacyi, ściągnął z różnych miast straże, ustanowił nowe regimenta, i wysłał do Francyi i Anglii prosząc o posiłki; ale dwór francuzki oświadczył mu, iż żąda jak najprędszego pokoju, a Anglia roztargniona domowemi niesnaskami i niezgodą obywatelów, jednych utrzymujących Kromwela pod imieniem protektora, drugich chcących przywrócić na tron wypędzonego dziedzica korony, niebyła w stanie przystawienia mu posiłków. Z nadzieją więc pomocy wspierającej wyniosłość Karola, zniknęły zamysły jego, i duma, z którą się często dawał słyszeć, iż przepisze prawa całej Europie; z tem wszystkiem opanowawszy znaczniejsze miasta nadmorskie w Danii, zabrawszy cokolwiek było okrętów w portach, i broniąc przeprawy związkowemu wojsku, w tym stanie utrzymywał Fryderyka, iż raczej o własnem bezpieczeństwie myśleć musiał, aniżeli o obronie królestwa. Zamknięty bowiem w stolicy nie mógł ani sam stawić się nieprzyjacielowi, ani przystawić okrętów, na które wojsko związkowe oczekiwało.