Strona:Historya Stefana na Czarncy Czarnieckiego.pdf/113

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


wojewody ruskiego, kulą raniony w ramię, wprzód jeszcze niż wiek uczynił go zdatnym do noszenia broni, bardziej sercem niż siłą żołnierz, wylał krew za ojczyznę. Nie mogąc jednak dłużej wytrzymać nacierania naszych, przymuszony był Wrangel ustąpić z miejsca, i zabrawszy się w nocy na okręty które miał w porcie, kazał zapalić miasto, sam zaś udał się do Fionii, oszukawszy związkowe wojsko, które tak długo i nadaremnie pracowało około dobywania Friderichsburga.
Karol także przez kilka dni wszystkiemi siłami dobywając Kopenhagi, dziewiętnastego lutego 1659, rozkazał w nocy najmocniej nacierać na miasto, ale odpędzony mężnym odporem generałów duńskich Ebrensteina i Schacka, odstąpił od murów z wielką stratą swoich, i najprzód udał się do Kroneburga, zkąd jak się pokazuje z listu, który pisał do książęcia Adolfa brata swego, zamyślał powrócić do Prus, ażeby tam albo odzyskał co utracił, albo reszty postradał. Tym końcem zostawiwszy admirała swego Wrangela z flotą w Fionii, dla dania odporu związkowemu wojsku i zabronienia przeprawy z Holsacyi, ściągnął z różnych miast straże, ustanowił nowe regimenta, i wysłał do Francyi i Anglii prosząc o posiłki; ale dwór francuzki oświadczył mu, iż żąda jak najprędszego pokoju, a Anglia roztargniona domowemi niesnaskami i niezgodą obywatelów, jednych utrzymujących Kromwela pod imieniem protektora, drugich chcących przywrócić na tron wypędzonego dziedzica korony, nie była w stanie przystawienia mu posiłków. Z nadzieją więc pomocy wspierającej wyniosłość Karola, zniknęły zamysły jego, i duma z którą się często dawał słyszeć, iż przepisze prawa całej Europie; z tem wszystkiem opanowawszy znaczniejsze miasta nadmorskie w Danii, zabrawszy cokolwiek było okrętów w portach, i broniąc przeprawy związkowemu wojsku, w tym stanie utrzymywał Fryderyka, iż raczej o własnem bezpieczeństwie myśleć musiał, aniżeli o obronie królestwa. Zamknięty bowiem w stolicy nie mógł ani sam stawić się nieprzyjacielowi, ani przystawić okrętów, na które wojsko związkowe oczekiwało.