Strona:Historya Stefana na Czarncy Czarnieckiego.pdf/112

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


niec do zamku, i nad spodziewanie swoje zostało panem miasta i twierdzy[1]. Jednakże to pomyślne zwycięstwo przypadek uczynił pamiętnem żałosną klęską. Gdy bowiem nasi dzielą między siebie zdobycz i prochy, jeden knot mając zapalony, zapuścił przez nieostrożność ogień, i był przyczyną sobie i przeszło trzydziestu towarzyszom okropnej śmierci, którą ztąd ponieśli.

Przy końcu roku gdy coraz większe mrozy dokuczać zaczęły, związkowe wojsko udało się na stanowiska zimowe. Cesarscy stanęli około Flensburga, elektorscy w dyecezyi Rypen, a nasi podzieleni na dwie komendy pod Stefanem Czarnieckim i Piotrem Opalińskim, obrali miejsce około Harthausen, i Horsen, przy morzu nazwanem ciaśnina fiońska. Naówczas król Szwedzki korzystając z sposobności która mu się podała, iż dla niezwyczajnych mrozów mógł przez lód po wszystkich rzekach a nawet i kanałach morskich przeprawić się z wojskiem, podstąpił pod Kopenhagę, i zaczął jej dobywać wszystkiemi siłami. To przedsięwzięcie sprowadziło wojsko związkowe z stanowisk zimowych, i było przyczyną, iż się zgromadziło pod Goldyngę, ponieważ Wrangel admirał szwedzki przebywszy przez ciaśninę Mülderfard z Fionii do dyecezyi Rypen, około Friderichsburga wojska swoje wysadził, i w krótkim czasie opanował to miasto; przeciwko niemu związkowe wojsko udało się, aby go spędzić z miejsca, które nieprzyjaciel posiadając był panem obydwóch brzegów, i przeszkadzał dosyłaniu przez morze żywności i wojska. Starał się po kilka razy elektor ustawiwszy swoich do boju, wyprowadzić z miejsca nieprzyjaciela, ale Szwed otoczony wałami które porobił, nigdy z wojskiem całem nie wyszedł, i chroniąc się bitwy, czasem tylko wysyłał podjazdy, które z równą zawsze szkodą lub korzyścią powracały nazad. Widząc nakoniec elektor, iż niemógł wyciągnąć z okopów nieprzyjaciela, postanowił wszystkiemi siłami uderzyć na Szwedów; ale ci dając mocny odpór robili częste wycieczki z wielką stratą naszych, ponieważ Stefan Czarniecki starosta kaniowski, synowiec

  1. Kochowski Climactere II. na karcie 332.