Strona:Henryk Sienkiewicz-Humoreski z teki Worszyłły.pdf/214

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


mamy już ani jednego cudzoziemca — wszyscy krajowcy.

· · · · · · · · · · · · · ·

— Więc jakim sposobem pan zostałeś kapitalistą? — pytała równocześnie pani Bujnicka Złotopolskiego.
— Sprzedałem część ziemi własnej zagranicznym kolonistom i, spłaciwszy wszystkie długi, zostałem przy wcale sporej gotówce.

· · · · · · · · · · · · · ·

— Czy pan zyskuje na oddaleniu obcych spytała Fania Iwaszkiewicza.
— Ja? — nie! z początku tracę.
— Więc któż na tem zyskuje?
— Ogół.

· · · · · · · · · · · · · ·

— Więc pan istotnie zyskał na kolonizacyi? — pytała pani Bujnicka.
Ja zyskałem bardzo wiele.
— Czyżby kto stracił?
— Ogół — powtórzył, przechylając się ku Fani Iwaszkiewicz, zanim Złotopolski