Strona:Henryk Sienkiewicz-Humoreski z teki Worszyłły.pdf/205

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


właśnie potrzeba, to, bądź pewny, że ci oddam na termin.
— Dziękuję! Za tobą przyjdzie Antoś, za Antosiem Władzio magnetyzer i tak dalej.
— Z Władziem nie żyjesz blisko, a Antoś nie potrzebuje pieniędzy.
— Co? Antoś nie potrzebuje pieniędzy?
— Nie potrzebuje, bo je ma.
— Antoś ma pieniądze?
— Antoś żeni się z Berlińską.
— Ha! Canaille!
— Przyszedł do Berlińskiego pożyczyć pieniędzy. Berliński zaklął mu się na Boga, uczciwość, sumienie i honor, że nie ma gotówki. A że Antosiowi potrzeba było gotówki, więc powiedział Berlińskiemu, że musi ją mieć, bo się chce żenić; Berliński spytał go z kim? Antoś odpowiedział: „Z pańską córką!” — przyczem dał mu słowo, że nie drwi, stante pede oświadczył się córce; na drugi dzień były zaręczyny, po których Berliński dał Antosiowi pieniądze, a Antoś dał Berlińskiemu weksel.
— Że się ożeni z jego córką?