Strona:Henryk Sienkiewicz-Humoreski z teki Worszyłły.pdf/128

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


skąd tacy ludzie mogą mieć tak dobry akcent.
Wiadomo powszechnie, ile u nas dobry akcent może cudów sprawić. Miś Rossowski mawiał nawet, że nie pojmuje, jak uczciwy człowiek może mieć zły akcent.
Zawdzięczał więc Maciuś francuzczyźnie, że mógł się bawić z panną Franciszką Bujnicką. I bawili się też, bywało, jako dzieci, gwarząc, szczebiocząc, skacząc. Ona biegała naprzód, a on nadążał za jej złotemi lokami, które wiatr w biegu kołysał, i zbierał dla niej to kwiatki, to kamyczki świecące, i co Bóg dał, byle Fania rozweseliła błękitne oczki i powiedziała: „merci!
Płyną lata, jak obłoki po niebieskim przestworzu i w miarę, jak dzieci rosły, coraz milszą zdawała im się wspólna zabawa. Sielanka zmieniłaby się na inny może poemat, gdyby nie interwencya prozy, która pod postacią gospodarza domu, nie dozwoliła Maciusiowi bawić się dłużej z Fanią.
Poprostu profesor, ojciec Maciusia, nie miał czem płacić za mieszkanie i musiał