Strona:Gustaw Le Bon-Psychologia tłumu.djvu/228

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


cyaliści są w stanie uchronić zgromadzenia prawodawcze od czynów zbyt niepowściągliwych i zbyt niedoświadczonych. W takiej chwili fachowiec staje się przywódcą zgromadzenia, nie ulega jego wpływom, a przeciwnie pociąga je za sobą.
Pomimo wszystkich tych niedogodności, zgromadzenia parlamentarne są jednak dla narodów zachodniej Europy najlepszą formą rządu, na jaką się ludzkość zdobyła i zabezpieczają je w możliwie najpewniejszy sposób od jarzma tyranii osobistej. Dla filozofów zaś, myślicieli, literatów, artystów i uczonych, słowem, dla wszystkich, stojących na najwyższym szczeblu cywilizacyi, parlamentaryzm jest bezwątpienia formą rządu najdoskonalszą
Zresztą tkwi w nim dwojakie tylko niebezpieczeństwo, a mianowicie: przymusowe marnotrawstwo grosza publicznego oraz postępowe ograniczanie swobód indywidualnych.
Pierwsze z tych niebezpieczeństw jest koniecznem następstwem wymagań i braku przezorności tłumów wyborczych. Gdy jeden członek Izby wystąpi z propozycyą pozornie odpowiadającą programowi demokratycznemu, dajmy na to z projektem emerytury dla wszystkich robotników, albo podwyższenia pensyi budników, nauczycieli ludowych i t. p., inni deputowani, zasuggestyonowani obawą przed wyborcami, nie ośmielą się dać powodu do posądzeń, iż lekceważą interesa wyborców, odrzucając