Strona:Gerhart Hauptmann - A Pippa tańczy.djvu/96

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


HELLRIEGEL. O nie! mojej małej, słodkiej, zaufanej żonki nie zapomnę!
WANN. Bo może w końcu przyjść do tego, że będziesz zmuszonym gdziekolwiek pod drzwiami grać ludziom i śpiewać. Ale przez to nie trać fantazyi. Najpierw masz kluczyk do pałacu, a jeśli zciemnieje ta pochodnia, którą ma nieść Pippa przed tobą; przyjdziesz najpewniej tam, gdzie spokój i szczęście cię czekają. Śpiewaj i graj tylko dzielnie! tylko nie wątpij.
HELLRIEGEL. Juchhe! śpiewam pieśń ślepców!
WANN. Jak ty to rozumiesz?
HELLRIEGEL. Pieśń śpiewam o ślepych ludziach, którzy wielkich wielkich, złotych schodów nie widzą!
WANN. I tak coraz wyżej pniesz się tą Scala d’Oro, tą Scala de Giganti!
HELLRIEGEL. I pieśń śpiewam o gołębiach!
WANN. Które nie słyszą płynięcia strumienia wszechświata!
HELLRIEGEL. Tak!
WANN. Tylko rób to! ale, Michał, jeśli ich to nie wzruszy i jeśli ci ostremi słowami grozić będą lub obrzucą kamieniami, co także często się zdarza, wtedy odpowiedz im, jak bogatym jesteś.. księciem w podróży, ze swoją księżniczką! Odpowiedz im o twoim wodnym pałacu i błagaj ich, aby wam, na miłość Boga, kamień wskaźniczy dalej na drodze położyli!
HELLRIEGEL (chichocząc). A Pippa ma tańczyć!
WANN. A Pippa tańczy!