Strona:Gerhart Hauptmann - A Pippa tańczy.djvu/28

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


ramiona goryle i kładzie mu dłonie na piersi, wypychając go w ten sposób w stronę beczułki; potem obraca się, kiwa przebiegle na Pippę i podnosi w dziwaczny sposób swoje łokcie, przypominając orła, balansującego w klatce na drążku, rozpoczynając niejako taniec i zapraszając do niego).
DYREKTOR. Cóż cię to napada stary dromedarze?
ROBOTNICY LEŚNI (przewołując się). Niech mała tańczy! niech mała tańczy!
KELNERKA (zdjęła małe tamburino z półki, gdzie stoją flaszki z wódką i rzuca Pipie, która je łapie). No bębnie, nie daj się prosić, nie ociągaj się; nie jesteś znowu taką rarytasową księżniczką!
(Pippa patrzy najpierw na dyrektora, potem na Hellriegela, mierząc w końcu od stóp do głowy nienawistnym wzrokiem olbrzyma. Nagle uderza w tamburino, potrząsając i dzwoniąc niem idzie w tańcu na Huhna, z zamiarem ominięcia go i tańczenia przed nim. Odzywa się okaryna, w takt której stary również idzie w taniec. Polega on na tem, że zdaje się w nim w poszukiwaniach gonitewnych kłócić niezgrabność z olbrzymiością, szybkość i czar jakiś, coś podobnego, jak kiedy niedźwiedź goni barwnego motyla, który go okrąża. Ile razy mała mu ucieknie, śmieje się głośno, srebrzystym dźwiękiem Często się wymyka, okręcając się, przyczem czerwonawo-złote jej włosy owijają ją. Goniona, wydaje okrzyk, coś jak , lub też jak kwilenie dziecięce. Stary podskakuje dziwacznie śmiesznie, jak schwytany jastrząb. Wyczekuje stosownej chwili, nie łapie jej, dyszy — coraz to więcej podniecony, coraz to głośniej mrucząc. Pippa coraz ekstatyczniej tańczy. — Robotnicy leśni powstali. Grający, grę rzucili i z zajęciem się przypatrują. Tagliazoni, którego to nic nie obchodzi, korzysta ze sposobności, zgarnia pieniądze, fałszując swoje karty. Nie widzi, zajęty tem, że Schädler pilnie go obserwuje. Teraz zdaje się, że Pippa nie zdoła uciec już tyranowi, wydaje okrzyk głośny, w tej samej zaś chwili Schädler chwyta za lewą rękę Tagliazoniego obydwoma rękoma).