Strona:Gabryela Zapolska-Pani Dulska przed sądem.djvu/26

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


nad wzmocnieniem fundamentów świątyni, w której przebywają...

...Owego pamiętnego wieczoru poniewieranie to podobno doszło do kulminacyjnego punktu...

A może to właściwie było koniecznym cementem do spajania cegiełek owej świątyńki.
Dość — że Felicyan tonął w watowanych kołdrach, w rezygnacyi pozornej i schadenfreudzie piekielnej a milczącej, a Dulska poniewierała jego godność i honorowość na odległość szafki nocnej.
Owego pamiętnego wieczoru poniewieranie to podobno doszło do kulminacyjnego punktu.