Strona:Ferdynand Antoni Ossendowski - Trębacz cesarski.djvu/151

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


jednak otrzymał sprzeczne raporty o kierunku, obranym przez armję rosyjską, więc rozpoczęły się dość chaotyczne rozkazy Radziwiłła, oddawane generałom Krukowieckiemu, Żymirskiemu, dowodzącym korpusami, oraz dywizjom Skrzyneckiego i Szembeka.
Naczelny wódz kilkakrotnie zmieniał swoje instrukcje i wprowadzał w ruch coraz to inne grupy wojsk.
Wreszcie przyszły prawdziwe, szczegółowe doniesienia, dostarczone przez generała Krukowieckiego.
Dybicz armję swoją, zgrupowaną pomiędzy Narwią a Bugiem, zamierzał przerzucić na lewy brzeg Bugu i posuwać się w stronę Węgrowa, gdzie postanowił oczekiwać pierwszego spotkania z wojskiem polskiem.
13 lutego generał Żymirski potwierdził ten raport, donosząc, że Dybicz przeszedł dnia poprzedniego Bug, sforsował przeprawę przez Liwiec i stanął pomiędzy Węgrowem i Siedlcami.
W tak doniosłej chwili Chłopicki, który miał nadawać główny kierunek działaniom bojowym, myślał tylko o obronie przed nieprzyjacielem, zamierzał najwyżej „tęgo się wykropić“ niezależnie od miejsca i czasu, dać Moskwie „porządnego kułaka“, honor broni ocalić i na tem powstanie zakończyć.
W przystępie dobrego humoru obiecywał, co prawda, zająć silną pozycję nad Bugiem i stąd w stosownej chwili po napoleońsku śmiało uderzyć całą siłą i przeciwnika rozbić. Lecz wraz z dobrym humorem szybko rozwiały się te plany i — oto nadeszła chwila,