Strona:F. Antoni Ossendowski - Przygody Jurka w Afryce.djvu/38

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.



ROZDZIAŁ IV.
NA LEŚNEJ DRODZE.

Po obiedzie w gościnnym domu kupca Boncour, przyjaciela pana Waniewskiego, podróżnicy wypoczywali aż do godziny czwartej, poczem ruszyli dalej, bo słońce nie dokuczało już swym skwarem.
Dobra droga skończyła się wkrótce i teraz zaczęła się inna, o jakiej Jurek pojęcia nie miał.
Przerąbali ją murzyni na rozkaz białych ludzi.
Tak wązka, że dwa samochody z trudem mogłoby się na niej wyminąć, szła przez dżunglę i zarośla krzaków.
Plant drogi leśnej zbudowano w sposób, znany wyłącznie w Afryce.
Robotnicy, zasypawszy doły po wykarczowanych pniach, ziemię okryli grubą warstwą