Strona:F. Antoni Ossendowski - Pod smaganiem samumu.djvu/221

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


— Dobrolubow, napisał nazajutrz piękny wiersz o dręczonej miłością królowej, a ja — jakąś bardzo zawiłą nowelę i ofiarowałem tobie z łacińską dedykacją, którą, chociaż w dedykacji upatrzyłeś dwa błędy, przyjąłeś z pobłażliwym, pełnym rozrzewnienia uśmiechem i byłeś pierwszym, który przepowiedział, że literatura stanie się towarzyszką naszego życia.
Jadąc z Tunisu do Kartaginy, westchnąłem za twoją duszę, stary nauczycielu, myśląc, jak czułbyś się tu szczęśliwy, ty, stary romantyku!
Wcisnąłem do kieszeni tomik Wergiljusza, pomieściwszy go obok „L’Afrique Romaine“ p. Boissier, — i ruszyłem.
Na brzegu morza, o 16 kilometrów na północo-wschód od Tunisu, wznosi się niewysoki pagórek, uwieńczony wspaniałą katedrą.
Tu mieściło się serce dawnej Kartaginy — dzielnica Byrsa, skąd roztacza się rozległy widok na przylegające okolice i na morze. Dokoła tego ośrodka, na wielkiej przestrzeni odnajdywano resztki fenickiej Kartaginy, oraz późniejszej Kartaginy rzymskiej. Pomiędzy temi dwoma miastami, uczony ksiądz Delattre w różnych miejscach wykrył warstwę popiołów, pozostałych po pożarze, który wzniecił w mieście wrogów Rzymu surowy Scypion.
W takich warunkach zadaniem trudnem jest wykrycie dawnego grodu Didony.
Oprócz burzycielskiej ręki rzymskiego wodza, pracowali nad zniszczeniem śladów starożytnych Fenicjan — Arabowie i Turcy. Myślę, że niema w Tunisie i Bizercie żadnego starego domu, gdzie nie możnaby było znaleźć kamieni, marmurów, mozaik i kolumn, przywiezionych z Kartaginy przez nowych posiadaczy kraju. Do przyjścia Francuzów — grabież trwała przez wieki.
Jakże dużem i bogatem miastem była ta stolica emigrantów i kolonistów fenickich, jeżeli w ciągu długich wieków Wandale różnego pochodzenia i różnych