Strona:F. A. Ossendowski - Wśród czarnych.djvu/256

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


natnego grzbietu antylopy, a w ostygłem, znużonem sercu już nie będzie płonęła wielka żądza przygód i ciężkiej włóczęgi!…
Spełnij, Boże, błaganie moje!
Spełnij w imię tego, że kocham piękno wszechświata, stworzonego przez Ciebie, że zostałem wtajemniczony w magję przyrody i że mogę czytać księgę, przez Ciebie zapisaną świętemi hieroglifami, bardziej wzniosłemi niż pismo potężnej koranicznej Lugha i wspaniałych Wed!