Strona:F. A. Ossendowski - Wśród czarnych.djvu/151

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


NA TRZECH WOLTACH.

— Wysoka Wolta?…
— Tak, panie! Wysoka Wolta — kolonja, wchodząca w granice zachodniej Afryki francuskiej.
— Wysoka Wolta?… To dziwne! Nigdy o tem nie słyszałem!
— Jednak zaręczam panu, że jest to wasza francuska kolonja, którą zwiedzę podczas swej tegorocznej podróży — odpowiadam zdumiony zdziwieniem mego rozmówcy, zresztą bardzo inteligentnego paryżanina.
— Wolta?… Wolta?… — powtarza. — Ależ naturalnie! Przypominam sobie teraz… Piaski, piaski i muchy tse-tse.
Zakończyłem trzytygodniową podróż po Wysokiej Wolcie i mogę już teraz sam wydać o niej opinję. Piasków tu nigdzie nie widziałem, chociaż są one na północnym wschodzie wpobliżu Nigru, lecz stanowią nieznaczną część kolonji. Co do muchy tse-tse, to — prawda! Do dzisiejszego dnia jeszcze czujemy ukłucia tych drobnych wampirów, ukłucia bolesne, a powodujące czasem senną chorobę wśród ludzi, a prawie za-