Strona:F. A. Ossendowski - Wśród czarnych.djvu/152

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


kie tse-tse niosą ze sobą zarazki sennej choroby dla ludzi, więc pozostają tylko bolesne ukłucia, które są zresztą do zniesienia. Nad naszemi błotnistemi rzekami mamy rodzone kuzynki tse-tse, szare, latające bez dźwięku muchy, gryzące dotkliwie i pozostawiające po sobie kilka małych ranek. Tak samo, jak tse-tse afrykańska, te nasze muchy siadają na ciało niepostrzeżenie i dopiero wtedy, gdy utną, człek zaczyna rozpaczliwie, aczkolwiek już za późno, bronić się.
To samo i tse-tse. Podła to mucha i ciągle wściekła, ciągle krwi łaknąca! Jeden z lekarzy miejscowych dowodzi, że tse-tse posiada w żądle jakiś płyn, powodujący znieczulenie tego miejsca na ciele ofiary, z którego ta mucha wprost wyrywa kawałek skóry.
Nie wiem, czy to tak jest, ale wiem, że mucha tse-tse jest dość zwykłem zjawiskiem na brzegach rzek i błot Wysokiej Wolty i jest niezawodnie jedną z najpodlejszych much na kuli ziemskiej.
Tak się rozpisałem o niemoralności tse-tse, że zapomniałem o temacie mego listu.
Wysoka Wolta wchodziła przed kilku laty zaledwie w skład Sudanu, obecnie stała się samodzielną kolonją, należącą do wielkiej grupy A. O. F. Granice jej stanowią rzeka Niger, Sudan, Dahomej, Togo, angielski Złoty Brzeg i francuskie wybrzeże Słoniowej Kości.
Rzeka Wolta, składająca się z Czarnej, Białej, i Czerwonej Wolty, przecina tę kolonję.
Przekraczając granice Sudanu i zapuszczając się do Wolty, podróżnik nie widzi żadnej różnicy w charak-