Strona:F. A. Ossendowski - Wśród czarnych.djvu/13

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


się będzie opisywało w swoich utworach, przyjrzeć się własnemi oczami życiu szczepów czarnego kontynentu, pojąć duszę, wyczuć myśli, marzenia, radość i cierpienie tajemniczych, sto razy pokrzyżowanych z najeźdźcami ras murzyńskich i przewidzieć formy ich udziału w postępie cywilizacji i w dziejach ludzkości.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej, Ministerstwo Kolonij Francji i generał-gubernator zachodniej Afryki francuskiej, p. Jules Carde, w wysokim stopniu dopomogli mi w urzeczywistnieniu mego zamierzenia, za co w tem miejscu wyrażam wszystkim czynnikom, sprzyjającym mi, szczerą wdzięczność.
Moje badania etnograficzne i religjoznawcze, przeprowadzone wśród szczepów skrajnej północy i środkowej Azji, wśród wyznawców ortodoksalnego islamu i islamu sekciarskiego, obecnie zaś wśród murzynów, żyjących pomiędzy zwrotnikiem Raka a równikiem, na zachodnim bloku kontynentu afrykańskiego, coraz bardziej utwierdzają mnie w przekonaniu, że zasadnicze momenty w psychice ras i ludów wszędzie są jednakie, a więc nadające się do odegrania roli w wielkiem, wzajemnem porozumieniu się ludów, państw, ras i szczepów, a zatem — ludzkości całej.
Jeżeli moje wrażenia i myśli są prawdziwe, wtedy mogę już widzieć jasno te drogi, któremi ludzkość może i powinna dążyć do wiecznego pokoju na ziemi, czyli do tej ery w życiu naszego planety, gdy zrodzi się kultura ducha, tak bardzo zapomniana i poniewierana w dobie obecnej dla ideałów i dążeń kultury materjalistycznej.