Strona:F. A. Ossendowski - Lenin.djvu/407

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
357
LENIN


Jekaterynburgu: Pieszkow, Jurowskij i Wojkow naradzali się długo nad tem, dokąd ma być przewieziona rodzina cesarska.
Wobec szalejących wszędzie pomiędzy Wołgą a Uralem powstań, postanowiono było pozostawić czasowo Mikołaja II. w domu Ipatjewa w Jekaterynburgu pod dozorem miejscowej Rady robotniczych, żołnierskich i włościańskich delegatów.
Na tem skończyła się narada i towarzysze opuścili gabinet dyktatora.
Lenin zatrzymał tylko komunistów, przybyłych z Jekaterynburga i długo jeszcze rozmawiał z nimi.
— Gdybym powiedział, że cara i rodzinę jego powinniśmy zgładzić, komisarze moskiewscy natychmiast podnieśliby krzyk. Są nader wrażliwi na odezwy dzienników cudzoziemskich! Z wami będę mówił otwarcie...
Pochylił się do Wojkowa, Jurowskiego i Pieszkowa, szepcąc:
— Przy najmniejszem niebezpieczeństwie zajęcia waszego miasta przez „białych“, zabijecie całą rodzinę „Mikołaja Krwawego“, nikogo nie szczędząc, aby świadków nie pozostało! Wiecie, że zaczną się dochodzenia, awantury, krzyki! Krewniacy z Niemiec i Anglji, którzy dotychczas nic dla poratowania Romanowych nie uczynili, nagle staną się szlachetni, pełni współczucia! Żałobę przy dworze ogłoszą! Cha — cha! Rada komisarzy ludowych będzie zmuszona złożyć wtedy całą odpowiedzialność za mord na waszą radę jekaterynburską. Musicie kogoś oskarżyć i stracić, aby się na tem sprawa urwała na zawsze.
— Oskarżymy prezesa naszej Rady Jachontowa, bo to były mieńszewik, człowiek niepewny! — zauważył ze śmiechem Wojkow.
— Znajdą się i inni — dodał Jurowskij, znacząco patrząc na towarzyszy.
— Zgładzenie Romanowych poleciłbym towarzyszom Jurowskiemu i Biełoborodowowi — rzekł Pieszkow.
— Podtrzymuję zdanie towarzysza — powiedział Wojkow, zgarniając wtył jasne, kędzierzawe włosy.
— Dobrze, polecam to wam, towarzyszu Jurowskij! — zawołał Lenin, — a uprzedźcie mnie o tem telegraficznie, tylko bardzo konspiracyjnie... O naszem dzisiejszem postanowieniu nikt nie powinien wiedzieć. Nikt!