Strona:F. A. Ossendowski - Lenin.djvu/210

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
176
F. ANTONI OSSENDOWSKI


— Mówiłeś: „nie sądźcie“! Tymczasem ciebie osądzono i stracono: O, ja będę sądził bez litości, bez żalu... karał całą potęgą nienawiści i bólu mego!
Nowy dzień przyniósł śmierć ciemnemu prostakowi, wierzącemu w powstanie „grodu świętego“, gdzie ludzie ludzi sądzić nie będą, i — wolność — dla człowieka o umyśle zuchwałym, pysznym, w którym zapadł już wyrok bez miłosierdzia i płonęła żądza kary, ręką mściwą wymierzonej.