Strona:Elżbieta Jaraczewska - Powieści narodowe 01.djvu/21

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


w jej duszy odbity, rzeczywistością był dla niej, a życie istotne, snem tylko przemijającym; godziny od dyktowania zbywające, snem się jej tylko zdawały. Wrodzona jej uprzejmość jedynie ją skłaniać mogła, do uczestniczenia zajęciom i rozrywkom otaczających ją osób, ale je tylko podzielała sercem i dobrocią; myśl jej była gdzie indziej. Dyktowała zwyczajnie bez przerwy, ale i bez natężenia umysłu, od dziewiątej z rana do obiadu; po objedzie znowu do wieczora, a nigdy jedna osoba nienastarczała pisać; — ją, tylko odpoczynek męczył.
Po Zofji i Emilji, wydawała małe dziełko ulotne, pod nazwą: «Upominek dla dzieci»; jest to wprawdzie fraszka, ale wdzięczna i miła, jak ten błogi wiek życia, a przytem pełna prawdy i doświadczenia, jak to wszystko co z pod jej pióra wyszło.
Gdy się coraz więcej rozwijało jej literackie powołanie, a pochlebne pierwszych dzieł przyjęcie, dodało jej nieco odwagi, w przeciągu dni dwunastu, podyktowała, poprawiła,