Strona:Elżbieta Jaraczewska - Powieści narodowe 01.djvu/169

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


mi, wymowne rady duchowne Fenelona, i piękne dzieło o naśladowaniu Chrystusa, tak płynnie przez Matuszewicza tłomaczone. Dalej, stała mała wyborcza biblioteka, w której pierwsze trzymali miejsce najsławniejsi pisarze narodowi, tak dawni, którzy i u postronnych nawet na imię klassycznych zasłużyli, jak i spółcześni, Potocki, Niemcewicz, Woronicz, Kropiński, Feliński, Brodziński, i wielu innych, których dzieła pełne smaku i piękności do potomnych przejdą. Było tam widać Morawskiego obok Byrona, Jana z Tęczyna i Pojatę koło Romansów Walter Skota i Coopera, Pamiątkę po dobrej matce i Rozrywki dla dzieci, obok dzieł Pani Gcnlis i Berkina, a zaraz przy klassykach francuzkich, szczytne ich tłomaczenie przez Osińskiego, który wszystkie ich piękności przelał w naszę mowę i jej szlachetnem brzmieniem czasem nawet je wywyższył, nad zastarzałe francuzkiego oryginału wyrazy. Między Wirgiliuszem zaś i Delillem, słuszne trzymało miejsce Ziemiaństwo Koźmiana, te Polskie Georgiki, które — powabne narodowe przedstawiając obrazy, podwójnego nabywają wdzięku od harmonji ojczystej mowy, tak nam drogiej, jak