Strona:Elżbieta Jaraczewska - Powieści narodowe 01.djvu/116

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


niego wracają. Nie zapalaj się do nowości, twierdząc, że dobra, dla tego, że razem z tobą wzrosła. Wszystko piękne, póki świeże i pókiśmy młodzi. Nie bądź nieufny, ale bądź ostróżny z ludźmi, których w gospodarstwie używać będziesz; daruj, lecz nie daj sobie wziąść, gdyż po pierwszem wdzięczność, a po drugiem wzgarda tylko następuje. Nadewszystko, szukaj ludzi sumiennych; gdyż tej obrączkowej staropolskiej zalecie, ani zdatność, ani talenta, ani honor, tak często teraz wzywany, wyrównać nie zdołają. — Niech pierwszą twoją nareszcie gospodarską zasadą będzie, nie przewyższać nigdy dochodów, wydatkiem. Kto się dłuży, zawsze się gubi, jakiekolwiek w tem ma widoki; nierządny człowiek wkrótce stanie się nieuczciwym. Rząd sumienia strzeże. — Przyjmij te życzliwe starca przestrogi i odwiedź, jak ci czas pozwoli, mój skromny domek, a zawsze równie życzliwego znajdziesz w nim przyjaciela.
Z szczerą wdzięcznością przyjął Władysław tę prostą naukę wiejskiego filozofa. Miło brzmiała w pamięci jego, przejeżdżając przez