Strona:De Segur - Gospoda pod Aniołem Stróżem.djvu/114

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


brze zaopatrzona, dodał smakując. To wyśmienite wino Moutier; z prawdziwą przyjemnością takiem winem pije się zdrowie.
Z apetytem spożyto kolacyę i po krótkiej gawędce, wszyscy udali się na spoczynek.
Jakób i Paweł podłożyli sobie zegarki pod poduszki, Elfy długo przypatrywała się swojemu, i słuchając jak idzie, zasnęła z zegarkiem w ręku. Pani Blidot i Moutier prawie to samo uczynili, a po przebudzeniu się pierwszem ich zdaniem było zobaczyć, czy też zegarki dobrze idą.

XIII.
Sędzia śledczy.

Skoro wszyscy zasiedli do śniadania, generał niezmiernie się ucieszył, mając obok siebie uśmiechnięte oblicza. Śniadanie odbyło się wesoło ale i prędko, bo każdy z biesiadników miał jakiś interes do załatwienia. Moutier uporządkował izbę gościnną i pokój generała, gdy znowu obie siostry z Jakóbem i Pawłem zajęły się myciem naczyń z dnia wczorajszego i przygotowaniem potrzebnych sprzętów na dzień dzisiejszy. Generał wyszedł, spacerując po wsi tam i na powrót, spotkał wóz eskortowany przez żandarmów, w którym leżał na materacu Bournier, oraz siedzieli na ławkach, jego żona i brat. Zarazem, jechał sędzia śledczy i oficer. Zatrzymali się przed oberżą, przyczem nakazano wysiąść żonie