Strona:Dante Alighieri - Boska komedja (tłum. Porębowicz).djvu/64

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


58 
Na to ja: »Tak mię twój stan boli[1], Ciacco,

Że oto z ócz mych słona płynie woda.
Lecz powiedz jeszcze: czyli wiesz na jaką

61 
Niedolę kłótnia głupich mieszczan poda?

Jest-że kto prawy w mieście? i jak na to
Przyszło, że tak je rozdarła niezgoda?«

64 
A on: »Gdy w zwadzie długie minie lato,

Zbroczą oręże i nareszcie dzicy[2]
Wypędzą drugich[3] z krwi wielką utratą:

67 
W trzy słońca padną, a ich przeciwnicy

Wzniosą się, męża wziąwszy za narzędzie,
Co się dziś łasi podły i dwulicy[4].

70 
Długo stronnictwo to panować będzie

I trzymać tamtych pod grozą obucha,
Płaczu i gniewu nie mając na względzie.

73 
Dwaj sprawiedliwi są[5], nikt ich nie słucha:

Z trzech iskier: chciwstwa, zawiści i pychy,
Na wszystkie serca niegodziwość bucha».

76 
Tu uciął smutną wieść i stał się cichy.

»Niechże twe usta reszty mi nie tają«,
Rzekłem, »słów kilka dołóż prośbie lichej:

79 
Gdzie Farinata siedzi? gdzie Tegghiaio?

Gdzie Rusticucci, Arrigo i Mosca[6]
Z innymi, którzy tak o dobro dbają[7]?

82 
Powiedz, bo serce me o nich się troska

I wiedzieć pragnę, czy ich piekło smali,
Czyli ich w niebie chowa łaska boska?«

85 
»Między ciemniejsze duchy się dostali«,

Odparł, »winy ich przeważyły bowiem;
W sam czas obaczysz, postąpiwszy dalej.


  1. tak mię twój stan boli... Trzeba zauważyć, jak Dante w pierwszych kręgach objawia dla potępieńców współczucie, które w miarę zstępowania coraz stygnia aż wreszcie zupełnie zamiera.
  2. Dzicy, stronnictwo białych zwane tak przeto, że ich przywódcami była rodzina Cerchi, pochodząca z lasów Val di Sieve.
  3. Wypędzą drugich, tj. stronnictwo Czarnych, którego głową był wróg Dantego, Donati. Przepowiednia dotyczy 1301 r.
  4. W. 67—69. W trzy słońca padną. Klęska i wypędzenie Białych, do których należał sam poeta, wypadła w 1302 r. Mężem, co się łasi jest prawdopodobnie papież Bonifacy VIII, który udając dbałość o pokój we Florencji, posłał tamże Karola Walezjusza rzekomo dla ułagodzenia sporów. Karol jednak połączył się z Czarnymi i zdusił stronnictwo przeciwne.
  5. Dwaj sprawiedliwi są... Przypuszczają, że Dante rozumie przez nich siebie i Gwidona Cavalcantego, lub Dina Compagniego.
  6. W. 78—9. Farinata degli Uberti, o którym będzie mowa w p. X; Tegghiaio Aldobrandi degli Adimari i Jakób Rusticucci powrócą w p. XVI; Arrigo de’ Fifanti i Mosca degli Uberti w pieśni XXVIII.
  7. tak o dobro dbają. Zastanawia tu pochwała ziomków Dantego, którzy dostali się między »ciemniejsze duchy«, mianowicie między heretyków, sodomitów i gorszycieli. Przypuszczają, że Dante mówi z ironją; inni, że chwali cnoty obywatelskie niezależnie od win osobistych.