Strona:Dante Alighieri - Boska komedja (tłum. Porębowicz).djvu/19

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


szkanów, lub przynajmniej do tego bractwa świeckiego, które nosiło nazwę Tercjarzy, a które mimo braku dokładnych świadectw, nie jest nieprawdopodobne, zważywszy nadzwyczajne rozszerzenie Zakonu w XIV w. Nowsze badania wykazały u Dantego olbrzymi wpływ idei i literatury franciszkańskiej; zwłaszcza Thode, Gaspary, Kraus, zwracają na nie uwagę ze szczególnym naciskiem. Za to przesadne i szalone są wnioski o chorobliwości umysłu poety-wizjonera; częste omdlenia w B. K. (Piekło, p. III, w. 136; p. V, w. 142; Czyściec, p. XXX, w. 84) de Leonardis i Lombroso uważali za przypadłości histeryczne lub epileptyczne... Badając z życia i pism ten genialny umysł, można zgodzić się, iż był on połączeniem temperamentu cholerycznego i nerwowego: olbrzymia pamięć, wyobraźnia, zdolność kojarzenia pojęć, energja i siła woli w połączeniu z najczulszą wraźliwością. Jego geniusz artystyczny polega w łatwości pojmowania i odtwarzania zarówno zjawisk natury, jak stanów duszy człowieka; w uplastycznianiu i ubarwianiu wizji tak, ze wyglądają na hallucynacje.
Malując stany duszy tysiąca figur, z których każda występuje w B. K. w innej pozie, z dominującym i znamiennym rysem lub wzruszeniem psychicznem, poeta pozwala niejednokrotnie przeświecać przez nie własnemu charakterowi; w ten sposób, według Döllingera (Akad. Vortr. I, 78 i nast.) B. K.. może być uważana za wyznanie. C. Cipolla wskazał w niej miejsca autobiograficzne. I tak: ustęp Raju: p. XVIII, w. 58—60 jest echem porywów i walk o zdobycie dobra moralnego w wewnętrznem udoskonaleniu; wiersze Czyśca, p. III. w. 8—9 wyrażają boleść z chwilowych upadków. W Piekle, p. VIII, w. 43—45 maluje się godność i oburzenie duszy szlachetnej wobec występku: majestat wzgardy wspaniale jest oddany w spotkaniu z Sordellem (Czyściec, p. VI, w. 61—66), w przedstawieniu Farinaty (Piekło, p. X, w. 31), w sławnych słowach »guarda e passa« (Piekło, p. X, w. 51). Boleść z rozdarcia i upadku Włoch wyrywa mu się jękiem w okrzyku »Ahi serva Italia, di dolore ostello!« (Czy-