Strona:Czarodziejski okręt.djvu/19

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   17   —

Sądzono, że chłopiec nie da sobie rady i uspokojono się co do jego żądań.
Ale chłopak przypomniał, że miał przyjaciela o butach szybkobiegach i że ten wszystko o co poprosi, zrobi.
Rozmówiwszy się z nim, oznajmił królowi, że nie w sześć ale w trzy godziny woda życia będzie przyniesiona królewnie i rozgoryczony takimi naumyślnie mu sprawianemi trudnościami odszedł do swych przyjaciół.
Goniec wyruszył w drogę, przebiegając w szybkobiegach całe mile i wiorsty...
Człowiek z tubą stał przyłożywszy ją do ucha i wsłuchując się, czy szybko biegnie wysłany.
Naraz z rozpaczą zawołał do towarzyszy:
— Wodę ma i wraca z nią do królewskiego zamku, ale sen go zmorzył