Strona:Bruno Jasieński - Człowiek zmienia skórę.djvu/302

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


— Myli się pan, przypuszczając, że kierownictwo usunęło z roboty towarzysza Urtabajewa za popełnioną przez niego omyłkę. Towarzysz Urtabajew usunięty został nie za to, że popełnił błąd, lecz za to, że odmówił naprawienia, za to, że nie podporządkował się rozporządzeniu naczelnika budowy. Sprawa z ekskawatorami, a tembardziej pan sam, niema z tem nic do czynienia. Co się tyczy zaś rozmów o sądzie nad Urtabajewem, to jest całkiem inna sprawa. Towarzysz Urtabajew, jako członek partji komunistycznej, odpowiada za szereg postępków, nie mających bezpośredniego stosunku z naszą budową. Zawodowe pańskie sumienie zupełnie jest czyste...

Około szóstej do pomieszczenia partkomu, gdzie miało się odbyć posiedzenie biura w sprawie Urtabajewa, poczęli pomału schodzić się członkowie biura. Przy drzwiach, na dworze zebrała się niewielka grupa bezpartyjnych.
Przy zjawieniu się na placu Urtabajewa, robotnicy poczęli szeptać, przeprowadzając go nieprzyjaznemi spojrzeniami.
Urtabajew pośpiesznie wszedł do partkomu. Wskazano mu miejsce cokolwiek z boku, obok stołu prezydjum. Pięć minut później przyszli Synicyn z Komarenką i pełnomocnikiem Komisji Kontrolnej.
Synicyn zagaił posiedzenie i zakomunikował, że na porządku dziennym stoi jedno zagadnienie: sprawa towarzysza Urtabajewa, członka partji z 1924 roku, oskarżonego o utrzymywanie kontaktu z basmaczami i ich prowodyrami w Afganistanie, o za-