Strona:Bohater Carlyle'a i nadczłowiek Nietzsche.djvu/027

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

słucha św. Benedykta, — Agilulfa, jak cześć oddaje Grzegorzowi W.
Cóż tedy dziwnego, że do takich mężów garnie się tłum biednych, upośledzonych, skołatanych zmiennemi kolejami życia, że nauk ich słucha, przyjmuje rady, pozwala im się strofować, karcić..., on czuje, że w nich jest coś, co wymaga szacunku i uznania, — coś wyższego, Boskiego.
Dowód to oczywisty, że każdy Święty jest jednocześnie bohaterem.


Każdy Męczennik jest bohaterem.


Tak! wszyscy Święci są bohaterami, ale pomiędzy nimi szczególniejszem bohaterstwem jaśnieją Męczennicy.
Bohaterowie to w swoim rodzaju. Ich cechą charakterystyczną nie są czyny wielkie, ale wielkie cierpienia, znoszone z cierpliwością wielką, dla sprawy wielkiej, bo dla obrony wiary św., swego sumienia, swych przekonań....
Nie wiem, czy widziałeś kiedyś arcydzieło Tintorettiego, znajdujące się w Wenecyi w szkole św. Rocha. Na imię mu: »Kalwarya«. W środku obrazu widzimy Golgotę i na niej wzniesiony krzyż, a na krzyżu z rękami rozpiętemi pomiędzy dwoma łotrami umierającego Zbawiciela świata. Tuż obok krzyża stoi Matka Najświętsza, ukochany uczeń, św. Magdalena i gromadka pobożnych niewiast.... Wokoło żołnierze rzymscy, Faryzeusze i tłum żydowski....