Strona:Biblia Wujka 1840 Vol. I part 1.djvu/48

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
43
Rozd. XXI.KSIĘGI I. MOYŻESZOWE.Rozd. XXII.

lech y Phikol Hetman woyska iego do Abrahama: Bóg z tobą iest we wszystkim, co czynisz.

23.A tak przyśięż przez Boga, że mi nie będźiesz szkodźił, y potomnym moim, y pokoleniu memu: ale według miłośierdźia, którem ći uczynił, uczynisz mnie, y źiemi, w któréieś przebywał przychodniem. Wyższéy 20. d. 13.

24.Y rzékł Abraham: Ia przyśięgę.

25.Y strofował Abimelecha o studnią wody, którą gwałtem odięli byli słudzy iego.

26.Y odpowiedźiał Abimelech: Niewiedźiałem, ktoby to uczynił: nawet y tyś mi nie oznaymił, y iam nie słyszał o tym, dopiéro dźiś.

27.Nabrał tedy Abraham owiec y wołów y dał Abimelechowi, y uczynili oba przymierze.

28.Y postawił Abraham śiedmioro owiec z trzody osobno.

29.Któremu rzékł Abimelech: Na co to śiedmioro owiec, któreś postawił osobno?

30.A on: Siedmioro, prawi, owiec wieźmiesz z ręki moiéy, aby mi były na świadectwo, żem ia wykopał tę studnią.

31.Y dlatego nazwano mieysce ono Bersabee: iż tam oba przyśięgli.

32.Y weszli w przymierze o studnią przyśięgi.

33.Y wstał Abimelech, y Phikol Hetman woyska iego, y wróćili się do źiemie Palestyńskiéy. A Abraham nasadźił gay w Bersabei, y wzywał tam imienia Pana, Boga wiecznego.

34.Y był obywatelem źiemie Palestyńskiéy przez wiele czasów.


ROZDZIAŁ XXII.

Bóg doświadcza posłuszeństwa Abrahamowego: każe sobie Isaaka ofiarować, a doznawszy posłuszeństwo iego, nie da Isaaka zabiiać, ale barana miasto niego prziymuie: Naśienie Nachora, brata Abrahamowego rozmnożone.

1.CO gdy się stało, kuśił Bóg Abrahama, y rzékł do niego: Abrahamie, Abrahamie! A on odpowiedźiał: owom ia. Iudit. 8. c. 22. Żyd. 11. d. 17.

2.Rzékł mu: Weźmi syna twego iednorodzonego, którego miłuiesz, Isaaka, a idź do źiemie Widzenia: y tam go ofiaruiesz na całopalenie, na iednéy górze, którą ukażę tobie.

3.Abraham tedy wstawszy w nocy, ośiodłał osła swego: wźiąwszy z sobą dwu młodźieńców, y Isaaka syna swego: a narąbawszy drew do całopalenia, szedł na mieysce, na które mu Bóg rozkazał.

4.A dnia trzećiego, podniózszy oczy, uyźrzał mieysce zdaleka:

5.Y rzékł do sług swoich, poczekayćie tu z osłem: a ia z dźiéćięćiem aż do onąd pospieszywszy, skoro uczynimy pokłón, wróćimy się do was.

6.Nabrał téż drew całopalenia, y włożył na Isaaka, syna swego, a sam niósł w rękach ogień y miecz. A gdy oba szli pospołu,

7.Rzékł Isaak oycu swemu: Oycze móy. A on odpowiedźiał: Czego chcesz synu. Oto, prawi, ogień y drwa, a gdźież ofiara całopalenia?

8.A Abraham rzékł: Bóg opa-

trzy