Strona:Biblia Wujka 1840 Vol. II part 2.djvu/302

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została przepisana.

    przyszedł do poięćia żony, sprawiłam dźień wesela.


    ROZDZIAŁ X.

    Przez niewiastę płaczącą, a potym oświeconą, figurowane miasto Jeruzalem.

    1.Y Stało się gdy syn móy wszedł do łożnice swéy, upadł y umarł:

    2.Y wywróćiliśmy wszyscy światła: y powstali wszyscy sąśiedzi moi aby mię ćieszyli, y uspokoiłam się aż drugiego dnia aż w nocy.

    3.Y stało się gdy wszyscy ćieszyć mię przestali, żem się uspokoiła, y wstałam w nocy, y ućiekłam, y przyszłam iako widzisz na to pole:

    4.Y myślę iuż się nie wrócić do miasta, ale tu mieszkać: y ani ieść ani pić, ale płakać bez przestanku y pośćić, aż umrę.

    5.Y opuśćiłem mowy którem miał przed sobą, y odpowiedźiałem iéy z gniewem, y rzekłem:

    6.Głupia nad wszytkic niewiasty, izaż nie widzisz żałości inszéy, y co się z nami dźieie?

    7.Gdyż Sion matka nasza wszelkim się smętkiem smęći, y poniżeniem poniżona iest, y ciężko płacze.

    8.A teraz gdy wszyscy żałuiemy, y smętni jesteśmy, bośmy wszyscy zasmuceni, ty się frasuiesz o iednego syna?

    9.Pytay iedno źiemie, a powiedz: iż ona iest która ma żałować upadku tak wiela rodzących się na niéy.

    10.Y z niéy od początku wszyscy narodzeni, y drudzy przydą: a oto mało nie wszyscy idą na zginienie, a mnóstwo ich zgubą się staie.

    11.Któż tedy ma więcéy płakać, iedno ta która tak wielkie mnóstwo straciła, niźli ty która iednego żałuiesz? A ieśli mi rzeczesz:

    12.Że narzekanie moie nie iest podobne źiemi: bom ia utraciła owoc żywota mego, którym z smętkiem porodźiła, y z boleśćią urodźiła:

    13.Ale źiemia wedle obyczaiu źiemie: y szło do niéy teraźnieysze mnóstwo, iako bywa. A ia tobie powiadam:

    14.Iakoś ty z ciężkośćią rodźiła, takżeć téż y źiemia dawa owoc swóy człowiekowi od początku, temu który ią sprawował.

    15.Przetóż teraz zawśćiągni sama w sobie żal swóy, a statecznie znoś przypadki które na ćię przyszły.

    16.Bo ieśli usprawiedliwisz kres Boży, a radę iego w czas prziymiesz, y w tym dostąpisz chwały.

    17.A przetóż idź ty do miasta do męża twego. Y rzekła do mnie:

    18.Nie uczynię, ani póydę do miasta, ale tu umrę.

    19.Y przydałem iescze do niéy mówić, y rzekłem:

    20.Nie czyń téy mowy, ale słuchay radzącego: Bo iako wiele iest upadków Siońskich? Ciesz się bólem Jeruzalem.

    21.Bo widzisz że mieysce nasze święte iest spustoszone, y ołtarz nasz rozwalony, y kośćiół nasz zburzony.

    22.Muzyki nasze poniżone są, y pieśni umilknęły, y wesele nasze zginęło, a świéce na lichtarzu naszym pogasnęły: y skrzynia przymierza naszego wzięta iest, rzeczy poświęcone nasze są splugawione, a imię które iest