Strona:Biblia Gdańska wyd.1840.pdf/31

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


ROZDZIAŁ XXII.


I. Bóg doświadczaiąc Abrahama, każe sobie Izaaka ofiarować 1 — 10. II. A doznawszy posłuszeństwa iego nie da go zabiiać 11 — 12. III. Ale barana miasto niego przyymuie 13 — 14. IV. I błogosławić mu obiecuie 15 — 24.
To gdy się stało, kusił Bóg Abrahama, i rzekł do niego: Abrahamie! A on odpowiedział: Owom ia.
2. I rzekł Bóg: Weźmiy teraz syna twego,[1] iedynego twego, którego miłuiesz, Izaaka, a idź do ziemi Morya, i tam go ofiaruy na ofiarę paloną, na iednéy górze, o któreyć powiem.
3. Tedy wstawszy Abraham bardzo rano, osiodłał osła swego, i wziął dwu sług swoich z sobą, i Izaaka syna swego, a narąbawszy drew na ofiarę paloną, wstał i szedł na mieysce, o którém mu Bóg powiedział.
4. A dnia trzeciego, podniosłszy Abraham oczy swe, uyrzał ono mieysce z daleka.
5. I rzekł Abraham do sług swoich: Zostańcie wy tu z osłem, a ia z dziecięciem póydziemy aż do onąd, a odprawiwszy modlitwy, wrócimy się do was.
6. Wziął tedy Abraham drwa na ofiarę paloną, i włożył ie na Izaaka, syna swego, a sam wziął w rękę swoię ogień i miecz, i szli oba pospołu.
7. I rzekł Izaak do Abrahama, oyca swego, mówiąc: Oycze móy! A on odpowiedział: Owom ia synu móy. I rzekł Izaak: Oto ogień i drwa, a gdzież baranek na ofiarę paloną?
8. Odpowiedział Abraham: Bóg sobie omyśli baranka na ofiarę paloną, synu móy; i szli oba pospołu.
9. A gdy przyszli na mieysce, o którém mu Bóg powiedział, zbudował tam Abraham ołtarz, i ułożył drwa, a związawszy Izaaka, syna swego,[2] włożył go na ołtarz na drwa.
10. I wyciągnął Abraham rękę swoię, i wziął miecz, aby zabił syna swego.
II. 11. Lecz zawołał nań Anioł Pański z nieba, i rzekł: Abrahamie! Abrahamie! A on rzekł: Owom ia.
12. I rzekł Anioł: Nie wyciągay ręki twéy na dziecię, i nie czyń mu nic; bom teraz doznał, iż się ty boisz Boga, i nie zfolgowałeś synowi twemu, iedynemu twemu, dla mnie.
III. 13. A podniosłszy Abraham oczy swe, uyrzał, a oto baran za nim uwiązł w cierniu za rogi swoie; a szedłszy Abraham, wziął barana i ofiarował go na ofiarę paloną, miasto syna swego.
14. I nazwał Abraham imię mieysca onego: Pan obmyśli; z tądże po dziś dzień mówią: Na górze Pańskiéy będzie obmyślono.
IV. 15. Tedy zawołał Anioł Pański na Abrahama powtóre z nieba mówiąc:
16. Przez siebie samego przysiągłem[3] mówi Pan: Ponieważeś to uczynił, a nie zfolgowałeś synowi twemu, iedynemu twemu;
17. Błogosławiąc błogosławić ci będę, a rozmnażaiąc rozmnożę nasienie twoie, iako gwiazdy niebieskie, i iako piasek, który iest na brzegu morskim; a odziedziczy nasienie twoie bramy nieprzyiaciół swoich.
18. I błogosławione będą w nasieniu twoiém[4] wszystkie narody ziemi, dla tego, żeś usłuchał głosu mego.
19. Wrócił się tedy Abraham do sług swych, i wstawszy, przyszli pospołu do Beerseba; bo mieszkał Abraham w Beerseba.
20. I stało się potym, iż oznaymiono Abrahamowi, mówiąc: Oto narodziła i Melcha synów Nachorowi, bratu twemu.
21. Husa, pierworodnego swego, i Buza, brata iego, i Chemuela, oyca Aramczyków.
22. I Kaseda, i Kasana, i Feldasa, i Iedlafa, i Batuela.
23. A Batuel spłodził Rebekę; ośmioro tych dzieci urodziła Melcha Nachorowi, bratu Abrahamowemu.
24. A założnica iego, któréy imię Reuma, urodziła téż Tabę, i Gahama, i Tahasa, i Maacha.

ROZDZIAŁ XXIII.


I. Sara Abrahamowi umarłą 1. 2. II. Któréy kupił plac dla pogrzebu iéy 3 — 18. III. I pogrzebł ią uczciwie 19. 20.

A żyła Sara sto lat, i dwadzieścia lat, i siedm lat; te są lata żywota Sary.

  1. Żyd. 11, 17.
  2. Iacob. 2, 21.
  3. Ps. 105, 9. Luk. 1, 73. Żyd. 6, 13.
  4. 1 Moy. 12, 3. r. 18, 18. r. 26, 4. Dzie. 3, 25. Galat. 3, 8.