Strona:Asnyk Adam - Pisma 03. Wydanie nowe zupełne.djvu/289

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.
    J. I. KRASZEWSKIEMU.


    U nas, gdzie przodownikom narodowej pracy
    Trud ciężkiego żywota jedyną nagrodą,
    U nas, gdzie oni idą kornie jak żebracy
    Przed tłumem, co za sobą do przyszłości wiodą,
    I siejąc ziarno myśli za wszystkie korzyści
    Zbierać muszą zatruty owoc nienawiści.

    U nas nie znajdzie lauru dla uczczenia głowy
    Tego, co żył boleścią i życiem narodu;
    Laur zresztą niepotrzebny, wieniec piołunowy
    Więcej uświęca drogi twojego pochodu,
    I większą ponad inne cześcią cię otacza,
    Żeś wziął zapłatę godną polskiego tułacza.

    Ten wieniec ci podano nieraz, bądź więc dumny!
    Pełzającej mierności nigdy nim nie wieńczą;
    Zapracowałeś ciężko na gniew bezrozumny
    Niewygasłą miłością i wiarą młodzieńczą.
    Możesz więc ze spokojem dług wdzięczności spłacać,
    I jak dotąd, kraj myśli skarbami wzbogacać.