Strona:Asnyk Adam - Pisma 03. Wydanie nowe zupełne.djvu/290

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    Co tobie po uznaniu, po uwielbień szmerze,
    To zostaw tym, co wszystko wraz z oklaskiem tracą:
    Ciebie wstająca Polska w nowy blask ubierze,
    Boś całe pokolenia swą wychował pracą,
    I niósł pochodnię prawdy wśród niechętnych syku,
    Niezmordowany polskiej myśli pracowniku!

    Dość ci na teraz hołdu, który niewidomie
    W serc skrytości szlachetnem uczuciem wykwita,
    Wszak tobie towarzyszy wśród walk na wyłomie,
    Prawdy, dobra i piękna miłość niespożyta?
    Ta wyda plon obfity i gdy polskie niwy
    Błysną dojrzałem ziarnem, zbierzesz plon prawdziwy!