Strona:Asnyk Adam - Pisma 03. Wydanie nowe zupełne.djvu/020

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.
    II.


    Trudno uwierzyć! lecz taka przygoda
    Zamiast mu szkodzić u pięknej kobiety,
    Pomogła raczej, i nastała zgoda
    Pomiędzy sercem wdówki i poety;

    I widywała się ta para młoda;
    On jej przynosił do domu bukiety,
    I wzdychał ciągle, na co czasu szkoda,
    I co go wreszcie zgubiło, niestety!

    Siedział sam przy niej, źrenicą spragnioną
    Tonął w jej oczach w niemem zachwyceniu;
    Na twarz im padał srebrny blask miesięczny,

    Więc ją mógł widzieć drżącą i wzruszoną;
    Ale w tem samem został oddaleniu,
    Gdyż bał się suknię nadeptać, niezręczny!

    1869.