Strona:Arumugam książę indyjski.djvu/86

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


było mi tajno, że ma chęć zostać chrześcijaninem, ale nie wiedziałem że już przyjął chrzest, ani też myślałem, że pokona wszystkie trudności.“
Ojciec Franciszek opowiedział namiestnikowi historyę Arumugama, począwszy od dnia, w którym go przywołano do chorego księcia, aż do dnia dzisiajszego. Namiestnik słuchał jego opowiadania z naprężoną uwagą i zadawał mu liczne pytania. Gdy się O. Franciszek wraz z towarzyszami zabierał do odejścia, namiestnik wezwał go, aby zaczekał, póki wysłane wojsko z księciem nie powróci.
Po dwóch godzinach oczekiwania usłyszano tentent koni. Wszyscy pobiegli do okna i widzieli Arumugama siedzącego w objęciach jeźdzca siedzącego na koniu. Służba zesadziwszy księcia z rumaka, wprowadziła go na schody, a kilku towarzyszy, niegodziwych kuzynów Arumugama, przyprowadzono skrępowanych powrozami. Namiestnik oczekiwał przybyłych z zaciśniętem ustami. Najprzód pobiegł na przywitanie Arumugama; bladego, osłabionego upływem krwi i licznych ran złożono na kanapie. Namiestnik przywołał lekarza i zapytał go, czy nie istnieje obawa o życie księcia.“
Doktór obejrzał starannie chorego i oświadczył, że przy należytem pielęgnowaniu i odpowiedniej kuracyi niczego się obawiać