Strona:Arumugam książę indyjski.djvu/80

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


jako i dziki Pietrek, byli jego ojcami chrzestnymi. Gdy ten głosem donośnym i ze szczerem przejęciem wypowiedział wyznanie wiary i wyrzekł się szatana, świata i pokus jego, O. Franciszek tak się rozczulił, że ledwie mógł wymówić formuły obrzędu świętego. Po Mszy św. zebrali się świadkowie chrztu na skromne śniadanie. Na twarzach wszystkich przebijała się szczera radość, ale w oczekiwaniu tego, co jeszcze mogło nastąpić, zachowywali zarazem głębokie milczenie.




9. Z nawałnicy do portu.

Tymczasem pogoń za Arumugamem stanęła w Tryczynapalli. Ścigający go wiedzieli, że nie dokąd inąd uciekł, jak do kolegium. Kazali przeto gmach otoczyć ze wszech stron i sposobili się do napaści, gdyby Arumugam miał wyjść na dwór; tymczasowo jednak ukrywali się i zachowywali głębokie milczenie, aby się nie zdradzić. Późno wieczorem dowiedzieli się od jednego ze służby, że Arumugam przechadza się samotnie po ogrodzie. Rzeczywiście korzystał książę z ciemności, aby zaczerpnąć cokolwiek świeżego powietrza, pomodlić się przed posągiem Matki Bożej, stojącym na samym krańcu ogrodu i błagać Ją o macie-