Strona:Arumugam książę indyjski.djvu/51

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


starał się wywiedzieć, co się stanie z synem radży. W tej chwili doniesiono mi, ze siodłają słonia i że radża chce wywieść swego syna tej nocy.“
„Dokąd?“ zapytał Winfried. „Trzeba nam wiedzieć, dokąd, ażebyśmy w razie potrzeby mogli Arumugamowi pospieszyć z pomocą. “
„Jeszcze nie wiemy dokąd. Ale nie troszczcie się panowie. Mój Tomasz gotów iść w ogień za swego dobroczyńcę; jest on chybki, jak gazela, a wierny, jak złoto. Pobieży za nimi, jeśli trzeba, i opowie nam, jakie są zamiary radży.“




5. List z Ceylonu.

Dwa miesiące upłynęły od dnia, w którym Arumugam odwiedził biednego Paryasa i w nocy tajnie z Tryczynapalli wywieziony został. Następnego poranka doniósł woziwoda O. Frauciszkowi o nagłym wyjeździe księcia, dodając, że Tomasz poszedł w ślad słonia i da znać, co radża ze synem począł. Ale dzień upływał po dniu, a wiadomość o Arumugamie nie przychodziła. Po kilku dniach wrócił radża na słoniu, ale nikt nie wiedział, gdzie syna zostawił.
O. Franciszek, Winfried i inni chrześcijanscy przyjaciele Arumugama byli bardzo