Strona:Arumugam książę indyjski.djvu/38

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


gdy ojciec w domu powiedział wszystko, co mu chłopiec powiedział, wobec krewnych, i ci takie śmiać się poczeli. Biednemu Arumugamowi zepsuła się cała uciecha. Postanowił odtąd nie opowiadać, co się dzieje w szkole. Ojciec zaś odzyskał całkowitą spokojność, tak rozumując: „jeżeli chrześcijanie uczą chłopca takich niedorzeczności, nie ma obawy, aby kiedyś został chrześcijaninem.“ Sam zaś postanowił nie przyznać się do tego, że się tego lękał.
Było to rzeczywistem zrządzeniem Bożem, że odtąd Arumugam taił się ze swojem obznajmieniem się z nauką wiary. Gdy bowiem później poznał całą piękność i prawdę nauki Chrystusowej i pełnił jej przykazania, nigdy o tem w domu nie mówił, a skoro go pytano, dawał odpowiedzi wymijające, aby nie być wystawionym na śmiech. Te pierwsze odwiedziny domu miały i ten dobry skutek, że Arumugam z chęcią wracał do O. Franciszka i kolegów, gdzie go nikt nie wyśmiewał. Tu się czuł szczęśliwym i zadowolonym, uczył się pilnie, postępował w nauce i zyskiwał co — raz większą miłość i poważanie. Gdy w końcu roku szkolnego, przy wydzielaniu premii,uzyskał pierwszą nagrodę, radża dumny z takiego syna postanowił nie odbierać chłopca ze szkoły, póki jej całkowicie nie ukończy.


∗             ∗