Strona:Arumugam książę indyjski.djvu/26

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


ciął dalsze dyskusye i spory oświadczeniem, że to jest zrządzeniem Bramy i niezmiennem postanowieniem. Arumugam ledwo mógł do — czekać chwili, w której miał rozpocząć nowe życie. Gdy mu wreszcie dał znak ojciec, porwał się od stołu, uściskał matkę i rodzeństwo, oświadczył krewnym serdeczne dzięki, powiedział wszystkim „do zobaczenia“ i wyszedł z ojcem ze sali. Nasamprzód zawiódł radża syna przed domowy ołtarz, na którym stał posąg bożka Rawany z 11 głowami i 20 ramionami, otoczony płonącemi lampami. Skłoniwszy się przed nim, zdjął biały sznur bawełniany z rąk bożyszcza, obwinął nim prawe ramię i pierś Arumugama, przewiązał go pod lewą pachą i w te do chłopca przemówił słowa:
„Synu, noś ten święty sznur Bramy; jest on oznaką twego wysokiego rodu i symbolem twej wiary. Wejdziesz teraz w dom czcicieli Krzyża. Naucz się od nich wiadomości pożytecznych, ale wystrzegaj się ich namów. Gdyby cię chcieli spowodować do ubóstwienia Krzyża, nie czyń tego, gdyż by ci to wyszło na zgubę.“
Arumugam nic z tego nie zrozumiał, co mu ojciec mówił; pojąć nie mógł, czemu ma się wystrzegać misyonarza, w którym pokładał bezwzględne zaufanie. Milczał więc tylko, spoglądając na ojca z pewnem