Strona:Antoni Lange - Przekłady z poetów obcych.djvu/315

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.
    — 137 —

    I po nad innych kwiatów grono
    Barwą i blaskiem tryumfuje;
    Tak ty wśród dziewic równych lat,
    Gdy rozkołysze cię gallarda —
    Tak ponad inne błyszczysz harda,
    Że aż się niebo rozkoszuje!

    Tak od najpierwszych życia dni —
    Wdziękami jesteś otoczona,
    Których została ci korona —
    Z dawniejszej rajskiej twej krainy.
    A że do snu śpiewali ci
    Niezwyciężeni wojownicy,
    Przywykłaś więc, że skroń dziewicy
    Niezwyciężone pną wawrzyny.

    Czemuż od liry żądasz mej
    By na te karty weszła drogie,
    Skoro me myśli tak ubogie —
    I takie błahe me natchnienie
    Ja ciebie wielbię w duszy swej,
    O czysta, świetlna, woniejąca,
    O ty, promienna w blaskach słońca,
    Jako uroczych snów marzenie.

    Widząc, jak zdobisz ziemi szlak,
    Sądzę, że boża w tobie siła,
    Żeś tu z błękitnych sfer przybyła,
    Żeś ty jest huri chrześciańska —
    I zapytuję siebie tak:
    Czy w twojem sercu śród pamiątek,